10 Września 2010 » Piątek » Imieniny obchodzą: Aldona, Łukasz, Mikołaj, Mścibor, Pulcheria

Logo NWW

Szukaj w serwisie:

Newsletter

Wpisz swój e-mail, aby zaprenumerować nasz newsletter.




Sonda
Czy straż miejska powinna być zastąpiona przez formację policyjną?
  
Temat tygodnia arrow Temat tygodnia arrow Starostwo wygrało z wodociągami 11 mln zł
Starostwo wygrało z wodociągami 11 mln zł PDF Drukuj E-mail

 

 

 

_1_wodociagi_starosta
 

 

 

Ta gigantyczna suma to kwota naliczona za niezgodne z prawem zajęcie pasów drogowych i pobocza przy ul. Kosynierów w Boguszowie-Gorcach. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że decyzja o karach została przez starostwo skutecznie doręczona. Wodociągi mogą się jeszcze odwołać. Powiatowi radni już teraz mówią, że pieniądze powinny być zainwestowane w drogi.

 

Magdalena Sośnicka-Dzwonek

 

Przypomnijmy, że kary dotyczą największej inwestycji prowadzonej w naszym regionie za unijne pieniądze w ramach tzw. ISPY. Budowa kanalizacji wymusiła rozkopanie dwóch ulic w Boguszowie-Gorcach: Kosynierów i Głowackiego. Początkowo inwestor, czyli Wałbrzyski Związek Wodociągów i Kanalizacji, miał zezwolenie na zajęcie jezdni i pobocza. Roboty jednak znacznie się przedłużyły, a Związek prowadził inwestycję w najlepsze, przez rok nie występując o kolejne pozwolenie. O sprawie pisaliśmy jako pierwsi już w listopadzie 2009 roku.

Kiedy powiatowi urzędnicy naliczyli opłaty i wystawili stosowną decyzję dotyczącą ulicy Kosynierów, 28 grudnia 2009 roku wydział zarządzania drogami odebrał od doręczyciela tak zwane zwrotki, czyli dokumenty potwierdzające odebranie korespondencji. Zgodnie z prawem, WZWiK miał 14 dni na odwołanie się od decyzji. Jak się jednak okazało, odwołanie wpłynęło do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu dopiero 15 dnia (licząc od 28.12.2009). Prezes zarządu WZWiK, Stefanos Ewangielu, przekonywał nas o nieskutecznym doręczeniu im decyzji. Chodziło o to, że pocztę z decyzją starostwa odebrała nie sekretarka, ale księgowa i to podczas dnia wolnego od pracy. Wówczas zarówno starosta, skarbnik jak i radca prawny powiatu stali na stanowisku, że zgodnie z prawem, nie ma znaczenia, który z pracowników Związku odebrał korespondencję. Zapewniali, że pismo dostarczono skutecznie pod wskazany przez WZWiK adres, co pracownik potwierdził podpisem i firmową pieczątką. Szef związku postanowił działać dwutorowo i złożył w SKO także wniosek o przywrócenie terminu.

SKO przyznało jednak w minionym tygodniu rację powiatowi i odmówiło przywrócenia terminu do odwołania. Miażdżące dla wodociągów jest także uzasadnienie kolegium, w którym możemy przeczytać m.in., że „Jeżeli zaskarżona decyzja została odebrana w siedzibie organu przez osobę przebywającą pod adresem wskazanym w pełnomocnictwie i dysponującą firmową tego podmiotu, która dokonała faktycznego odbioru przesyłki od doręczyciela i fakt ten potwierdziła własnoręcznym podpisem i odbiciem pieczęci firmowej, należy taką osobę traktować jako uprawnioną do odbioru korespondencji, co w konsekwencji skutkuje, że korespondencja została doręczona prawidłowo".

- Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, jeśli strona dopuściła się lekkiego choćby niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązków można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia - czytamy dalej w uzasadnieniu SKO. Dodaje także, że błędy popełnili pracownicy wodociągów.

Czy poniosą za to konsekwencje? Nie wiadomo. Nie udało nam się bowiem skontaktować z przewodniczącym zarządu. Pocieszające jest jednak to, co podkreślał na naszych łamach przed kilkoma tygodniami, że 11 milionów nie zostanie wypłacone z budżetu Związku.

 

- W kontrakcie między WZWiK a wykonawcą jest to tak zapisane, że wszelkie opłaty administracyjne (w tym kary) ponosi wykonawca. Dlatego też WZWiK udziela wykonawcy pełnomocnictwa do uzyskiwania pozwoleń na zajęcie pasa drogowego. Jeśli terminy nie zostały przez wykonawcę dopilnowane i kara się należy, a decyzja stanie się prawomocna, to spadnie na wykonawcę - zapewniał nas Ewangielu.

Powiatowi radni, z Marcelem Chećką na czele (to on sprawę upublicznił) chcą, by zastrzyk gotówki przeznaczyć na remonty i odbudowę dróg powiatowych, przede wszystkim w Boguszowie-Gorcach.

Starosta ma podobne plany, choć część pieniędzy przeznaczyłby na spłatę zadłużenia i regulację płac. Postanowienie SKO nie jest jednak prawomocne. Wodociągi mogą się w ciągu 30 dni odwołać do wyższej instancji.

Katalog Firm
Archiwum